Polityka: Żarty
Kampania wyborcza Kaczyński - Komorowski 2010 na pewno stanie się przedmiotem wnikliwych studiów technologów politycznych. Od początku lat 90. śledzę pilnie wszystkie kampanie prezydenckie w USA - podczas kilku byłem nawet na miejscu. Ale czegoś podobnego nie widziałem.
Na czym polega dziwność tej kampanii. Przede wszystkim na zmieniających się z tygodnia na tydzień nastrojach, braku śladu jakiegokolwiek trendu i natłoku zewnętrznych wydarzeń miotającymi wyborcami od ściany do ściany.
Był moment, że wydawało się, że na górze jest Jarosław Kaczyński. Do czasu. Powódź rozmyła ten układ i wydawało się, że jeśli kampania Kaczyńskiego 7 czerwca nie wymyśli jakiegoś bardzo dobrego story, języka i dobrego pola polaryzacji - to jest po nim. Kampania Kaczyńskiego niczego po 7 czerwca genialnego nie wymyśliła i co? Wygląda na to, że znów jest na górze!
Niezwykle pomocna jest kampania Komorowskiego. Potwierdza to znaną tezę, że nikt nie jest w stanie uczynić ci tyle krzywdy, co ty sam sobie.
Po prostu kampanią Komorowskiego miota od ściany do ściany. Próbuje ona rzucić wyzwanie podstawowym, niezmiennym prawom marketingu. Brak jakiekolwiek clear marketing message. Czymże on już w tej kampanii nie był? Wszystkim. Absolwent I roku słabych studiów marketingowych już wie, że nie ma produktów “dla wszystkich”, a jeszcze bardziej, że zmiana wizerunku i pozycjonowania co 3 dni to prosta droga na samo dno piekła.
Teraz dodatkowo jeszcze kampanii Komorowskiego ewidentnie zaczynają puszczać nerwy i pojawiają się nawet oznaki paniki. To nie będzie pomagało.
Kampania Kaczyńskiego w trudnych dla siebie chwilach niczego genialnego nie wymyśliła - ale jest przynajmniej konsekwentna - od początku.
Jeśli chodzi o sondaże - to w tej kampanii możemy je sobie raczej darować. Oba główne obozy mają po ok. 15% “twardego elektoratu”, reszta pływa. Gdzie popłynie - zobaczymy.
Jeśli jednak w najbliższym tygodniu kampania Komorowskiego zdecyduje się pokazać jeszcze ze 2 albo 3 jego nowe twarze, to szanse Jarosława Kaczyńskiego gwałtownie wzrosną.
13. Czerwiec 2010
13. Czerwiec 2010
13. Czerwiec 2010
13. Czerwiec 2010
13. Czerwiec 2010
14. Czerwiec 2010
22. Grudzień 2010