Polityka: Platforma na polu minowym
Wiadomo, że mimo pewnej wyjątkowości kampanii Kaczyński - Komorowski 2010, ktoś będzie musiał pierwszy wejść na pole minowe. Zrobiła to Platforma - niezbyt udanie.
Każda udana kampania polityczna musi pokazywać głód (czyli wroga) i złoto (czyli marzenie). Kampania Kaczyński - Komorowski 2010 jest trochę wyjątkowa, ale wiadomo było, że ktoś będzie musiał pierwszy wejść na pole minowe. Zrobiła to Platforma - niezbyt udanie.
Tymczasem wojnę nerwów wygrał PIS. Platforma zaś tymczasem straciła stopę. Zobaczymy jaki będzie następny krok.
Od początku wiadomo było, że Platforma musi znaleźć dobre pole polaryzacji i nowy język konfrontacji politycznej. Nie znalazła ani jednego, ani drugiego. Potwierdza to tezę Ireneusza Jabłońskiego, że polscy politycy zawsze prowadzą swoją ostatnią zwycięską kampanię. To co wydarzyło się w ostatnią niedzielę to ciąg dalszy ostatniej kampanii parlamentarnej - zwycięskiej dla PO. Próba odgrzania kotleta, który stracił już przydatność do spożycia.
Mało tego - mam wrażenie, że PO zaczyna podążać drogą Unii Wolności, którą również w dużej mierze zlikwidowali tzw. intelektualiści. Jeżeli stawianie się “ponad”, pouczanie, obrażanie ludzi jest wg. tzw. intelektualistów pomysłem na wygranie wyborów - to radzę prześledzić losy wspomnianej wyżej partii, do której - zdaniem jednego z jej liderów - “naród nie dorósł”. Albo Platforma zdystansuje się od współczesnych neomonarchistów, którzy są ponad i wiedzą lepiej od zwykłych chamów - albo będzie miała kłopoty.
Hipotezy są trzy.
Pierwsza to tzw. “syndrom zatoki świń”, znakomicie opisany przez socjologów, analizujących myślenie osób planujących inwazję na Zatokę Świń, którzy zamknęli się w pokoju konferencyjnym i wzajemnie przyznawali sobie rację, mając w głębokiej pogardzie świat zewnętrzny.
Druga - sytuacja wymknęła się spod kontroli.
O trzeciej już pisałem - PO nie chce tak naprawdę wygrać tych wyborów. Pytanie tylko czy jednak nie przedobrzono w niedzielę.
19. Maj 2010
19. Maj 2010
19. Maj 2010
20. Maj 2010
20. Maj 2010