Komunikacja: Marność sondaży
Sondaże wyborcze bardzo bolą polityków (szczególnie jak są niekorzystne). Był nawet pomysł (polityków oczywiście), żeby ich zakazać i powołać Państwowy Instytut jakiś tam. Tymczasem powody mijania się sondaży z rzeczywistością są z grubsza dwa: oszczędności i rosnąca liczba odmów udziału w sondażu ankietowanych.
Firmy badawcze regularnie zmagają się z oskarżeniami o fałszowanie wyników sondaży. Przodują oczywiście politycy, którzy mają słabe wyniki. Muszę wystąpić w obronie instytutów - nic takiego na istotną skalę na pewno nie ma miejsce, choć oczywiście nie można wykluczyć, że jakieś incydentalne przypadki manipulacji (raczej poprzez “tendencyjne pytania”) miały w przeszłości miejsce.
Z grubsza są dwie główne przyczyny faktu, iż sondaże nie oddają rzeczywistości wyborczej. Pierwsza to oszczędności zamawiających - najczęściej, krótkie jedno lub dwa pytania. Uniemożliwia to w praktyce selekcję głosujących i niegłosujących. Poglądy tych drugich - z punktu widzenia politycznego - są kompletnie nieistotne. Żeby zrobić badanie uwzględniające tylko głosujących trzeba przeprowadzić, solidny kilkuminutowy screening ankietowanego, za który redakcje nie chcą płacić.
Jednak ogłaszając wyniki sondażu “preferencji wyborczych” Polaków, zbadanej na “ogólnopolskiej próbie” - ani media, ani instytuty nie mijają się z rzeczywistością. Dokładnie tak jest. Brakuje tylko dopisku, że PRAWIE POŁOWA, ankietowanych nie weźmie udziału w żadnych wyborach.
Druga przyczyna - to rosnąca liczba odmów rozmowy z ankieterem. Badań w Polsce jest tak dużo, że ludzie mają dość - w zależności od deklaracji Instytutu 40-60% ankietowanych - odmawia udziału. Dopełnianie kwot przy takim poziomie odmów - ma już znaczący wpływ na pokazywany obraz. Z całą pewnością nie jest tak, że “odmowy” dotyczą wyłącznie jednej opcji politycznej, ale na pewno nie jest również tak, że rozkłady są proporcjonalne.
Co z tym można zrobić? Nic. Nie należy tylko przywiązywać nadmiernej wagi do wyników “prostych” sondaży i nie obwiniać Instytutów o manipulacje, bo na istotną skalę takie praktyki nie mają miejsca.
27. Maj 2010
27. Maj 2010
27. Maj 2010
27. Maj 2010
27. Maj 2010
27. Maj 2010