Poza Programem: Rewolucje…
Niedługo minie 20. lat, jak jestem w tym biznesie (media & marketing) i wątpię czy był choć jeden rok, w którym ktoś nie ogłaszał jakiejś rewolucji w jednym lub drugim.
“Rewolucją” w Polsce był direct marketing, który miał zmienić biznes (1996, jak wróciłem z tułaczki do Najjaśniejszej). Potem cały szereg różnych działań, które w gruncie rzeczy były narzędziami zdobywania zaufania Klienta, ale ogłaszano je jako “rewolucje”. Potem była “rewolucja” internetowa 2000, która wiadomo czym się skończyła. Teraz mamy do czynienie z rewolucja “social media”, a nawet, jak twierdzą niektórzy, “twitterową”.
Oczywiście wymieniam najważniejsze, takie “rewolucje”, jak np. “prosumencką”, “expirence marketing”, rewolucję “Second Life” etc, pomijam jako małe i tym samym niegodne uwagi.
A życie sobie płynie, ludzie robią zakupy, całują się, obgadują, piją piwo, chodzą do pracy… I dalej tak będzie.
Histeria, która rozpętała się wokół Twittera (czy Facebooka) przypomina gorączkę złota lub bańkę spekulacyjną. Część marketerów zachowuje się tak, jakby ludzie mieli przestać się ze sobą komunikować inaczej niż przy pomocy “tweetów”. Nie przestaną.
Oczywiście, upadek druku, będzie miał daleko idące konsekwencje dla marketingu i kultury, ale nie nastąpił on bynajmniej przez Twittera czy Facebook, tylko przez Internet.
Niedługo minie 20. lat, jak jestem w tym biznesie (media & marketing) i wątpię czy był choć jeden rok, w którym ktoś nie ogłaszał jakiejś rewolucji w jednym lub drugim. Rewolucje są oczywiście małe i duże. A Twitter i Facebook (o ile przetrwają) - będą po prostu jednymi z narzędzi, którymi ludzie komunikują się ze sobą bądź biznes komunikuje się z Klientami. To wszystko. Kolejnymi narzędziami zdobywania zaufania.
Osobiście lubię Facebook (Twittera nie bardzo) i jedno wiem - jest to nowe, silne medium. Tyle. Tak, jak kiedyś powstawały silne gazety drukowane, tak teraz powstają silne media cyfrowe. Jedne przetrwają, inne nie. Jedne osiągną sukces, inne nie. Nic nowego - pod kątem procesów biznesowych nic się nie zmienia, tylko narzędzia.